niedziela, 11 października 2015

41 km po Beskidzie Śląskim



41 km zrobiłem z Kasią w ten weekend po Beskidzie Śląskim. Początek trasy w Szczyrku, a koniec w Wiśle Dziechcince. Na pewno nie polecam spać w schronisku PTTK Przysłop pod Baranią Górą. Zdjęć będzie więcej, ale dzisiaj już mi się nie chce. Dwa dni w mgle i deszczu... na koniec trasa wg mapaturystyczna.pl

4 komentarze:

  1. Nie spałem w tym schronisku ale jadłem w tym roku i też nie polecam. Ceny z kosmosu i nawet za wrzątek trzeba płacić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opłata za wrzątek to pikuś w porównaniu z brakiem wody w WC :-) Ja mam swoją kuchenkę więc czy zapłacę te 2 zł czy ugotuję sobie sam to koszty podobne więc akurat to nie jest dla mnie problemem :-)

      Usuń
  2. ja spałem i jadłem w tym schronisku nie raz i nie dwa. nie jest to najlepsze schronisko w polskich górach, ale tak źle bym go nie oceniał - chyba, że patrzeć na kwestie estetyczne - wg mnie to jeden z najbrzydszych budynków tego typu. pamiętam, że wrzątek był za darmo, w jadalni siedzieliśmy do późnych godzin nocnych i nikt nas nie wyganiał, z wodą też nie miałem żadnych problemów... albo ja miałem szczęście i byłem w lepszych okresach działalności tego miejsca albo też Wy mieliście pecha. pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba byłeś w lepszym okresie :-) Z tego co nie raz i nie dwa czytałem w necie że problemy z wodą to częste problemy :-) Kuchnia, wrzątek to wszystko da się wybaczyć, ale brak wody w spłuczkach w WC to już przegięcie :-) W sezonie letnim nie uczęszczam do schronisk wole swój namiot. Wygoda podobna jak w tym pseudo przybytku dla turystów, a cenowo nieporównywalnie taniej ;-) Niestety teraz już dla mnie jest za zimno na nocowanie pod kawałkiem szmaty :-)

      Usuń